<iframe src="//www.googletagmanager.com/ns.html?id=GTM-N87RJR" height="0" width="0" style="display:none;visibility:hidden"></iframe> Internet Rzeczy a bankowość tradycyjna
Masz pytania:
221-220-221 Pon - Pt od 9:00 do 19:00 kontakt@moneyman.pl

Internet Rzeczy a bankowość tradycyjna

Internet Rzeczy, zwany też Internetem Przedmiotów, to ogół rzeczy podłączonych do sieci internetowej, a dokładniej ogół przetwarzanych przez te przedmioty danych. Cisco szacuje, że do 2018 roku IoT (Internet of Things) wytwarzać będzie rocznie ponad 400 Zettabajtów danych. To oznacza ogromne przeobrażenia dla biznesu. Siedem miliardów ludzi, z których każdy używa średnio po kilka podłączonych do internetu urządzeń, tworzy gigantyczną sieć. IDC szacuje, że w 2020 roku smart-przedmiotów, czyli urządzeń autonomicznych dysponujących własnym, unikalnym adresem IP będzie blisko 30 miliardów.

Specjaliści przewidują, że już wkrótce wyłącznie nasz smartfon, komputer czy telewizor będzie zajmował się dokonywaniem za nas transakcji - opłacaniem rachunków, kupowaniem najnowszych odcinków ulubionego serialu, zamawianiem jedzenia na wynos o wyznaczonej godzinie itd. W skali globalnej oznacza to tryliony mikrokwotowych transakcji na dobę. Gdyby tradycyjny system bankowy miał wspierać te transakcje, mogłoby dojść do jego całkowitego załamania. Rozwiązaniem tego problemu jest umożliwienie swobodnego komunikowania się pomiędzy systemami i urządzeniami IoT.

Co w takiej sytuacji stanie się z tradycyjną bankowością, skoro jej główna funkcja - zarządzanie naszymi transakcjami - zostanie przeniesiona na urządzenia IoT? Zmiany już się rozpoczęły, a degradacja tradycyjnej bankowości postępuje. Choć w codziennym życiu nie zawsze jest to widoczne, w perspektywie czasowej istnienie oddziałów bankowych czy doradztwa kredytowego straci całkowicie rację bytu, bo zwyczajnie przestanie być potrzebne. Zamiast tego możemy się spodziewać rozwoju tak zwanych „inteligentnych portfeli” - połączenia wielu różnych usług finansowych w jedno.

Taki „inteligentny portfel” będzie jak elektryczność. A w przypadku elektryczności niezbyt dbamy o to, kto jest jej dostawcą czy skąd się właściwie bierze w naszym domu. Jest i już! Czy to kolejny gwóźdź do trumny banków, czy może istnieje szansa na ich uratowanie w tradycyjnej formie? Wiele osób już straciło wiarę w ocalenie banków jako takich. Jedyną formą ratunku może być przekształcenie się banku w nowoczesnego „dostawcę” nie usług i produktów, lecz inteligentnych systemów transakcyjnych, a więc właśnie wspomnianych wyżej „inteligentnych portfeli”. Taki bankowy „dostawca”, choć bardziej anonimowy, miałby w dłuższej perspektywie szansę nawet na zmonopolizowanie rynku, podobnie jak to się dzieje w przypadku dostawców energii elektrycznej, gazu, wody czy innych mediów.

Banki zdają się to rozumieć, stawiając na rozwój technologiczny. Decyzje kredytowe bądź ocena ryzyka dokonują się z coraz mniejszym udziałem ludzi - z pomocą algorytmów i wskaźników. Właśnie dlatego jednym z najgorętszych tematów w branży bankowej jest obecnie samouczenie się maszyn (machine learning). Stare systemy, które nie będą w stanie udźwignąć lawinowo rosnącej liczby mikrotransakcji, wymagają restartu. Branża FinTech jako największy konkurent tradycyjnej bankowości równocześnie oferuje rozwiązania, które mogą pomóc jej przetrwać – mówi Michał Konopka, prezes ID Finance Poland.

  • MoneyMan - szybkie pożyczki online
  • MoneyMan - szybkie pożyczki online