221-220-221
Pon - Pt od 7:00 do 19:00

Prima aprilis, czyli top 10 najlepszych żartów

31 Marzec, 2017 27

 

1 kwietnia. Prima Aprilis. Świetna okazja, by „wrzucić na luz” i dobrze się bawić. Skąd wzięła się ta tradycja? Święto obchodzone jest w całej Europie, a do Polski zawitało już w XVI wieku. Od tego czasu w tym jednym, szczególnym dniu, musimy być wyjątkowo czujni. Dowcipy, żarty, pranki, psoty… mogą nas spotkać zarówno ze strony rodziny, jak i znajomych czy nawet… pracodawcy albo telewizji. W języku łacińskim „prima aprilis” to po prostu 1 kwietnia. Już w starożytnym Rzymie obchodzono Cerealia, czyli święto, w trakcie którego składano do bogini Cerery prośby o „prima aprilis”, a więc urodzajny kwiecień. Z kolei 1 kwietnia świętowano rzymski Nowy Rok, a patronem obchodów był bożek wesołości i śmiechu.

1. Miniogródek w klawiaturze komputerowej. Wbrew pozorom całkiem łatwo wykonać podobny projekt. Wystarczy otworzyć klawiaturę, wyłożyć jej dno wilgotną ligniną, wysypać ziarenkami, np. rzeżuchy, umieścić klawisze na swoim miejscu i poczekać kilka dni, aż spomiędzy klawiszy wyłonią się roślinki. Całość podrzućmy 1 kwietnia na biurko dziecka czy kolegi z pracy.

2. Mentosy ukryte w kostkach lodu. Podajmy coca-colę lub inny gazowany napój z taką kostką lodu i już po kilku minutach obserwujmy prawdziwie wybuchowy efekt.

3. Kostka rosołowa ukryta w dyszy prysznicowej. Rezultat? Prysznic o zapachu rosołu dla osoby, która w Prima Aprilis pierwsza postanowi wziąć kąpiel.

4. Megakaraluch wycięty z czarnej tektury, przyczepiony we wnętrzu abażuru lampy. Po włączeniu światła z pewnością wywoła dreszcz niepokoju.

5. Lakierowane mydło. Wytrzyj do sucha ulubione mydło domowników, pokryj je bezbarwnym lakierem i pozostaw w mydelniczce.

6. Trawnik na biurku (można go zamówić w rolkach przez Internet). Znalezienie rano na swoim biurku prawdziwego, żywego trawnika z pewnością każdego wprawi w dobry nastrój.

7. Klucze w galaretce – albo inny osobisty przedmiot, bez którego nie można wyjść rano do pracy czy szkoły. Taką galaretkę „z bonusem” zostawcie na nocnym stoliku czy szafce w przedpokoju.

8. „Balonowy atak”, czyli… łazienka lub inne pomieszczenie wypełnione nadmuchanymi balonami, które wysypią się po otwarciu drzwi.

9. Sól zamiast cukru. To najbardziej klasyczny i chyba najpopularniejszy żart, nie tylko w Polsce. Wystarczy wypełnić cukiernicę solą.

10. „Miętowe” Oreo. Podmień nadzienie w ciasteczkach Oreo na białą pastę do zębów i poczęstuj znajomych.